piątek, 10 października 2014

Raj za 2 wody utlenione




W poniedziałek dowiedziałam się, że w piątek Mansę odwiedzi Kamila z księdzem Polakiem. Dobrze się składa, gdyż bardzo chciałam iść do spowiedzi. 

Spotkania wyczekiwałam bardzo niecierpliwie każdego dnia. 
„ Będziemy  o 12”. Nie ma. Kolejny sms „ przyjedziemy później, po 15”. Nie ma… Czyżby zapomnieli do nas wpaść? Co chwila podczas oratorium spoglądam na bramę wjazdową. Czekam na białego jeepa z białymi twarzami. Dobiega 17, dzwonią- będziemy za 20 minut! Huraaa!!! 

Polskie ludki w Zambii. w Mansie. Czuję się prawie jak w domu. 

Z wielką radością i pokojem w sercu wychodzę z kaplicy, w której przystąpiłam do Sakramentu Pojednania. A co mi tam. Śpiewać  każdy może: „ wystarczy byś był, nic więcej… Tylko byś był”. 

Wspólna kawa i ciastko. W międzyczasie Misjonarze z buszu łączą się z cywilizacją za pomocą afrykańskiego Internetu. Czas na Deal! Co mają medyczni, czego nie mają Busz-women-and-meni? Wodę utlenioną. Co mają polscy Busz-women-and-meni, czego nie mają wolontariuszki w Mansie ? Polskiej mszy. SPRZEDANE! 

Za 2 tygodnie, w Święto Niepodległości Zambii, polskie 2 Marsjanki (całkiem ładnie brzmi ^^) otrzymają polską Ewangelię. Jezus przemówi w języku ojczystym. Marzenia się spełniają za jedyne 2 wody utlenione. Jeszcze kawa i  będzie jak w raju.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza